Zdrowie

Spirulina – Fatalny smak, cudowne działanie.

Pierwszy kontakt ze spiruliną miałam w supermarkecie w dziale ze zdrową żywnością. Gdy widzę produkt, którego nie znam staram się jak najwięcej o nim dowiedzieć, kupić, przetestować… Tak było i tym razem. Ale zacznijmy od początku…

Czym jest owa spirulina? Jest to alga kwitnąca w ciepłym środowisku wodnym. Jest jednym z najbardziej skoncentrowanych źródeł składników odżywczych na świecie. Spirulina to źródło wysokowartościowego białka (blisko 70%, gdzie wołowina zawiera go 22%). Spirulina jest więc idealnym suplementem dla sportowców. Dodatkowo spirulina jest źródłem witaminy B12, co jest dobrą informacją dla wegan oraz wegetarian, którzy mogą cierpieć na jej deficyty. Oprócz B12 w spirulinie znajdują się witaminy: B6, B3, B1, E, Kwas Pantotenowy, Kwas Foliowy, Biotyna oraz minerały takie jak: Potas, Wapń, Cynk, Magnez, Mangan, Żelazo, Fosfor oraz Selen.

Spirulina stanowi dla mnie zatem naturalną formę suplementu, można rzec multiwitaminy Nie wiem, czy był to efekt placebo, jednakże po jej zażyciu po kilku minutach odczuwałam znaczący wzrost energii oraz dobrego samopoczucia. Zastosowania, które odnalazłam w literaturze są następujące:
• Leczenie Anemii,
• Wzmocnienie układu odpornościowego,
• Zmniejszenie reakcji alergicznych na mleko,
• Poprawa pracy układu trawiennego,
• Ochrona w trakcie chemioterapii oraz radioterapii,
• Odtruwanie organizmu z metali ciężkich,
• Profilaktyka antynowotworowa.

Generalnie może ją przyjmować każdy, kto chce wzmocnić swoje ciało oraz wspomóc powrót do zdrowia w trakcie choroby. Jedynym problemem (dla mnie i nie tylko) jest smak spiruliny… Nie każdy go lubi. Ja osobiście odczuwałam odruch wymiotny. Spirulinę zakupiłam w proszku i mieszałam z wodą – niestety, nie było to najlepszym pomysłem. Skończyło się na zatykaniu nosa w trakcie picia, aby nie czuć jej smaku. Jeśli ktoś boryka się z podobnym problemem radzę zaopatrzyć się w wersję w kapsułkach. Spirulina moim zdaniem smakuje jak woda z dawno, ale to bardzo daaawno nieczyszczonego akwarium.

Osobiście takowej wody nie piłam, ale nietrudno wyobrazić sobie jej smak na podstawie zapachu. Mimo niedogodności smakowych zdecydowanie warto! Szczególnie polecam osobom, które nie odżywiają się najlepiej, aby uzupełnić poziom witamin i minerałów.

szwiz-300x176

Udostępnij wpis