Zdrowie

Moje alternatywy dla kawy

Kawa… Któż z nas nie lubi jej pobudzającego zapachu o poranku? Kojarzy się z chwilą relaksu, rozmową przy filiżance małej czarnej oraz zastrzykiem energii, gdy organizm odmawia nam posłuszeństwa. Znam wiele osób, które nie wyobrażają sobie bez niej dnia. Przez pewien czas ja również należałam do tej grupy osób. Z czasem jednak zaczęłam zauważać, że filiżanka kawy działa na mnie raczej negatywnie – co prawda pojawia się pobudzenie, zwiększa ono jednak moją podatność na stres – pojawiało się uczucie irytacji i nadwrażliwości.

Bardzo często zamiast polepszenia koncentracji po wypiciu kawy odczuwałam znużenie, co było skutkiem odwrotnym do oczekiwanego. W Internecie krąży wiele artykułów, zarówno wychwalających, jak i negujących picie kawy. Na mnie osobiście nie wpływa pozytywnie, z pewnością jednak każdy organizm reaguje odmiennie. Do najczęściej wymienianych negatywnych skutków picia kawy zalicza się: wypłukiwanie magnezu i wapnia, rozdrażnienie oraz nerwowość…

Zamienniki, które osobiście stosuję stają się coraz bardziej popularne. Mimo, że temat jest szeroko znany postanowiłam go opisać, ponieważ do dziś zdarza się, że ktoś zadaje mi pytanie: co masz w kubku? Stosowane przeze mnie zamienniki to:

• Yerba Mate: Zapewne kojarzysz Wojciecha Cejrowskiego, który prowadząc swój program popija napój z kubeczka przez metalową słomkę. Napój, który pija Pan Wojciech to właśnie Yerba Mate (ostrokrzew paragwajski). Zestaw do zaparzania yerby jest nieco bardziej skomplikowany niż do sporządzania klasycznej kawy. Potrzebujemy bowiem kubka do którego wsypuje się susz (wiele osób kupuje kubki specjalnie przeznaczone do parzenia naparu – tzw. tykwa) oraz metalowej rurki zwanej bombillą, która wyposażona jest w filtr zatrzymujący susz w kubku (dzięki niemu najzwyczajniej w świecie nie musimy pić fusów). Tradycyjnie do kubka wsypuje się ¾ jego objętości i zalewa gorącą wodą. Susz możemy zalewać kilkukrotnie. Yerba Mate ma bardzo pozytywne działanie pobudzające. Nie odczuwam po jej wypiciu nerwowości ani spadku koncentracji. Picie naparu może być dla niektórych problematyczne z uwagi na konieczność zakupienia oraz używania bombilli. W praktyce jednak całe wyposażenie do Yerba Mate dostępne jest aktualnie w większości herbaciarni i nie należy do zbyt drogich. Za spożywaniem Yerba Mate stoi wiele aspektów prozdrowotnych takich jak: pobudzenie bez poczucia rozdrażnienia, działanie przeciwstarzeniowe oraz przeciwnowotworowe z uwagi na sporą dawkę przeciwutleniaczy, zawartość potasu, żelaza, fosforu, wapnia oraz magnezu. Niektórzy twierdzą, iż Yerba wpływa na ograniczenie uczucia głodu, co może być atutem dla osób chcących się odchudzić.

• Guarana – atutem guarany jest niewątpliwie szybkość jej przyrządzania: łyżeczkę proszku wsypuję do szklanki wody lub soku i gotowe! Guaranę kupiłam, ponieważ moja znajoma zachwalała jej działanie pobudzające, więc postanowiłam je zweryfikować na własnej skórze. Szczerze powiedziawszy byłam pod wrażeniem szybkości działania guarany – już po minucie od jej wypicia moja zdolność koncentracji była na bardzo wysokim poziomie a uczucie zmęczenia ulotniło się w mgnieniu oka. Poczucie działania na wysokich obrotach utrzymywało się przez około 6 godzin. Przez ten czas ani przez chwilę nie odczułam zmęczenia (zarówno fizycznego, jak i psychicznego). Zwiększyła się również moja koncentracja oraz zdolność zapamiętywania. Zapewne gdybym odkryła guaranę kilka lat wcześniej stosowałabym ją na studiach podczas nauki na egzaminy. Moim zdaniem jej działanie pobudzające jest ekspresowe, długotrwałe – i co najważniejsze – zdrowsze od działania klasycznych napojów energetyzujących zawierających często duże ilości cukru, aspartamu i innych trujących substancji. Z guaraną z pewnością nie należy przesadzać, ponieważ może okazać się, że nie będziemy w stanie zmrużyć oka. W moim przypadku łyżeczka dziennie to odpowiednia dawka.

szwiz-300x176

Udostępnij wpis
  • Ja uwielbiam smak kawy, ale staram się od niej odzwyczaić. Od jakiegoś czasu chodzi za mną Yerba Mate i chyba w końcu po nią sięgnę, bo z Guaraną mogłabym mieć problem, biorąc pod uwagę, że i tak często nie mogę spać. 😉

    • Ja mam wręcz przeciwnie – straszny śpioch ze mnie!:) Myślę, że warto wypróbować obie opcje:)

  • Bardzo lubię Yerba Mate, ale przyznam, że musiało minąć nieco czasu, zanim przyzwyczaiłam się do jej goryczki. Natomiast mimo wszystko poranek bez kawy jest dla mnie nie do końca udany. 😉

    • No niestety zapach kawy mnie również często prześladuje i trudno jej sobie odmówić:)