Zdrowie

Odpowiednie łączenie grup żywności kluczem do lepszego samopoczucia

Chleb razowy z masłem, pomidorem i dobrej jakości szynką… Brzmi wspaniale, nieprawdaż? Kiedyś sądziłam, że owe połączenie jest niezwykle zdrowe i sycące. Do czasu, aż razu pewnego natrafiłam na informację, iż nie wystarczy jeść zdrowych produktów, aby czuć się dobrze.

Należy bowiem odpowiednio łączyć różne grupy posiłków. Pierwszą wzmiankę na ten temat znalazłam w książce Michała Tombaka „Droga do zdrowia” do której podeszłam z lekkim sceptyzmem. Zauważyłam, iż autor ten opisuje wiele metod pokrywających się z metodami opisywanymi w książkach o medycynie ajurwedyjskiej (której poświęcę oddzielny wpis). Michał Tombak pisze w swojej książce, iż jedzenie równocześnie białka i węglowodanów wywołuje sprzeczne reakcje w żołądku – węglowodany trawione są przez enzymy zasadowe, białko natomiast kwaśne. W efekcie jedzenie jest źle strawione i w jelitach lądują resztki źle strawionego pokarmu.

Autor zwraca uwagę, iż przez wiele lat przekazywano z pokolenia na pokolenia złe schematy żywieniowe, które aktualnie wielu osobom trudno byłoby zmodyfikować. Któż z nas bowiem jest w stanie odmówić sobie połączenia mięsa z chlebem czy ziemniakami? Zdaniem autora należy łączyć białko (mięso, jaja, ryby, orzechy, ziarna) z tłuszczami, warzywami oraz owocami. Nie należy łączyć ich z węglowodanami (ziemniaki, cukier, pieczywo). I odwrotnie Węglowodany możemy łączyć z tłuszczami, warzywami oraz owocami, nie należy łączyć z białkiem. Tak jak wspominałam – książki Michała Tombaka traktowałam z lekką rezerwą z uwagi na to, że napisał 3 pozycje, które moim zdaniem są właściwie o prawie identycznej tematyce.

Po pewnym czasie studiowałam książkę znanej specjalistki ds. żywienia Gillian McKeith „Jesteś tym, co jesz” w której autorka również zwróciła uwagę, iż odpowiednie łączenie różnych grup produktów jest bardzo istotne. Moim zdaniem opisała to niezwykle przejrzyście. Zdaniem G. McKeith odpowiednie łączenie produktów wspomaga spalanie tłuszczu i pozwala na odpowiednie wchłanianie składników pokarmowych z pożywienia, zapobiega nieprzyjemnym wzdęciom oraz problemom związanym z trawieniem. Zdaniem autorki niewłaściwe łączenie produktów „zwiększa ryzyko licznych dolegliwości, takich jak wzdęcia, zgaga, niestrawność, zaparcia, bóle, zespół nadwrażliwego jelita” itp. Dzieli ona pokarmy na 4 grupy:

1) BIAŁKO (trawione w kwaśnych sokach trawiennych)
2)WĘGLOWODANY (trawione w środowisku zasadowym)
3) WARZYWA, PESTKI I OLEJE
4) OWOCE

Nie należy spożywać razem grup 1 oraz 2 w trakcie jednego posiłku, ponieważ enzymy trawienne działają wtedy antagonistycznie (neutralizują się wzajemnie) i pokarm zalega oraz gnije w układzie pokarmowym, co generuje wiele skutków ubocznych (zgaga, ogólne wyczerpanie, trudności z układem trawiennym). Po spożyciu węglowodanów należy poczekać dwie godziny na pokarm złożony z białek, natomiast po posiłku złożonym z białek najlepiej poczekać 3 godziny. Obie grupy za to możesz łączyć z grupą 3. Owoce natomiast zaleca się spożywać osobno, około pół godziny przed, lub po posiłku, w przeciwnym razie fermentują one w jelitach.

Myślę, że tego typu sugestie są niezwykle istotne dla osób borykających się z wszelkimi problemami ze strony układu trawiennego. Ja osobiście tego typu problemów nie odczuwałam, jednakże po wypróbowaniu powyższych wytycznych czułam się zdecydowanie lżej po każdym posiłku oraz nie towarzyszyło mi już uczucie znużenia, które niegdyś standardowo odczuwałam po większości posiłków.

szwiz-300x176

Udostępnij wpis
  • Monika Raus

    Myślę, że każdy powinien poznać te informacje i chociaż spróbować je zastosować w codziennym przygotowywaniu potraw!

    • Witaj Moniko:) Dzięki za zainteresowanie wpisem, również uważam, że te wskazówki powinien znać każdy. Pozdrawiam:)